15 lutego 2026

To szkodzi Twojemu kotu...

Sucha karma szkodzi Twojemu kotu!
Tak, ten bardzo popularny sposób żywienia kotów powoduje, że Wasze wizyty w przychodni weterynaryjnej są częstsze, a życie Waszych kotów krótsze i mniej beztroskie, niż mogłoby być. I nie chodzi tutaj o markę czy rodzaj tej karmy.
 

Dlaczego?
Koty to nadal zwierzęta pustynne, a przynajmniej ze swoimi pustynnymi przodkami mają bardzo dużo wspólnego. Przez 10000 lat udomowiana, koty nie zmieniły się tak bardzo, jakbyście przypuszczali, nie straciły swojego instynktu łowieckiego, nie przystosowały się też, do zmian w żywieniu. A szczególnie nie przystosowały się do wynalazku z lat 30’ XX wieku jakim jest sucha karma.
Koty znaczną część wody potrzebnej organizmowi do życia pobierają z pokarmu (jedzą przecież głównie drobne gryzonie, a one mają w sobie dużo wody, podobnie jak większość organizmów).

 

Jeśli pobierają karmę mokrą, która ma ok 80% wody w sobie, wszystko jest w porządku, jeśli pobierają jednak suche krokiety, które mają w sobie ok. 8% wilgotności, zaczyna się problem. Te drapieżniki nie wykształciły w sobie takiego mechanizmu uzupełniania wody z poideł i zbiorników, żeby wyrównać straty. Pobierają wodę z misek, ale nie tyle by być w odpowiednim nawodnieniu. To z kolei prowadzi do poważnych, choć nie natychmiastowych problemów zdrowotnych.

 


    

Najważniejszym problemem, który jest skutkiem m.in. suchej karmy to niewydolność nerek. Nerki potrzebują stałego przepływu krwi, aby funkcjonować i filtrować toksyny. Brak odpowiedniej ilości płynów powoduje, że nerki są niedotlenione i obciążone, co prowadzi do ich uszkodzenia. To problem szczególnie pacjentów geriatrycznych i od wielu lat przybiera na znaczeniu.
 

Kolejnym problemem to zapalenia układu moczowego. Mała ilość wody to silne zagęszczenie moczu, a to prowadzi do wytrącania się kryształów w moczu, które mogą w konsekwencji doprowadzić do obstrukcji cewki moczowej, a więc stanu bezpośredniego zagrożenia życia. Dodatkowo rzadkie oddawanie moczu, sprzyja zakażeniom.
Karma sucha jest też z mniejszej ilości mięsa, niż karma mokra – ze względów technicznych. Wobec tego ma w sobie więcej węglowodanów. Jeśli więc Twój kot ma cukrzycę, a Ty dawałeś mu suchą karmę – możesz sobie pluć w brodę.

 

Sucha karma ma twarde i ostro zakończone krokiety, to prowadzi do codziennego uszkadzania dziąseł. To naprawdę widoczne, który kot jaki rodzaj karmy dostaje. Te uszkodzenia to ciągły ból, który nie jest manifestowany tak jak, nasz ból. To otwarte wrota dla bakterii, to początek sporych problemów stomatologicznych.
A na koniec jeszcze jedna ciekawostka o karmie suchej – nie jest łatwo sprawić by się nie psuła, by tłuszcz w niej nie jełczał po otwarciu opakowania. Co zatem robi producent? Dodaje konserwanty. To wysokie przetworzenie i duży udział dodatków produkcyjnych do karmy może powodować nadwrażliwości pokarmowe, problemy trawienne, a nawet prowadzić do chorób onkologicznych.

 

Dbajcie o swoje koty, stosujcie tylko karmy mokre!

Strona główna

Przychodnia Weterynaryjna

Łysy Weterynarz Zalasewo

 

kontakt@lysyweterynarz.pl
+48 720 495 990

ul.  Serdeczna 3/2
62-020 Zalasewo